Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 maja 2013

Słodkie śniadanie + Co chcę robić w przyszłości?!

Przez ostatni miesiąc byłam całkowicie odizolowana od blogowego świata, ponieważ mój komputer się zbuntował, kiedy na nowo zaczął współpracować wtedy ja zostałam kompletnie zawalona nauką.  Pozostają jeszcze tylko 3 sprawdziany z biologii w piątek, ale największy kryzys już minął dlatego powracam :) Co prawda dzisiaj tylko ze śniadaniową owsianką, ale w najbliższym czasie zamierzam uzupełnić bloga o nowe przepisy, które miałam okazję przetestować ostatnimi czasy :) 

Klasyczna owsianka na mleku z bananami (na spodzie), konfiturą wiśniową, masłem orzechowym i Milką Daim :)

Powoli odliczam dni do wakacji, chociaż ogrom nauki w szkole skutecznie mi to utrudnia.
Postanowiłam, że w tym roku ograniczę wakacyjne ,,nicnierobienie" do minimum i powtórzę sobie cały materiał z biologii i nie tylko. Co prawda przed każdymi wakacjami mam takie ambitne plany, których zazwyczaj nie udaje mi sie zrealizować, ale w tym roku nie ma żartów. W końcu za rok matura! No właśnie -matura... Miałam okazję uczestniczyć dzisiaj w spotkaniu z doradztwa zawodowego indywidualnie. Porozwiązywałam kilka testów, trochę o sobie poopowiadałam i...  niestety, mimo starań uprzejmej pani, która miała ze mnie ,,wyciągnąć" wszelkie predyspozycje czy też ich brak do uprawiania poszczególnych zawodów, nie dowiedziałam sie niczego konkretnego a mój coraz to większy dylemat nadal pozostaje:
  Dietetyka czy grafologia ?!

środa, 3 kwietnia 2013

Domowym sposobem: Gorzka czekolada 70% kakao z daktylami i dodatkiem cukru trzcinowego.

Inspirację znalazłam na blogu `happy kitchen,  na którym wprost urzekła mnie biała czekolada z uroczymi kolorowymi jelly beans :) Ja postanowiłam stworzyć własną wersję czekoladowej przyjemności i postawiłam na gorzką czekoladę, za którą w wersji ,,bez dodatków" nie przepadam. Zastanawiałam się co dodać, żeby gorzka czekolada, zachowała jak najwięcej wartości odżywczych a jednocześnie była ciut, ciut słodsza i... wymyśliłam! Według mnie jest to połączenie idealne - miękkie daktyle i delikatnie chrupiący trzcinowy cukier.

Odkładając na drugi plan walory smakowe, warto wspomnieć, że przecież gorzka czekolada (o zawartości min. 70% kakao) jest uznawana za najbardziej wartościową - korzystnie wpływa na serce, wspomaga pracę mózgu i opóźnia procesy starzenia organizmu, daktyle - zawierają mnóstwo błonnika, a nierafinowany trzcinowy cukier warto użyć chociażby dla przyjemnego miodowego smaku.

Skład: 

Tabliczka gorzkiej czekolady o jak największej zawartości kakao (użyłam Wawel - gorzka krakowska)
50 g. suszonych drylowanych daktyli
łyżka cukru trzcinowego


Daktyle kroimy na małe kawałeczki (jeden daktyl na około 4/5 części). Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej i wylewamy na tacę wyłożoną folią aluminiową. Formujemy odpowiednią dla nas grubość i układamy pokrojone daktyle. Kiedy czekolada ostygnie, ale jeszcze nie zastygnie posypujemy ją cukrem trzcinowym. Wkładamy do lodówki do zastygnięcia.  Kiedy czekolada zastygnie można pokroić nożem, ale ja uważam, że najlepiej ją własnoręcznie połamać :) .


SMACZNEGO!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...