W środę ma przyjść ocieplenie - pierwsze słoneczne dni tej `wiosno-zimy ... mocno trzymam kciuki, żeby sprawdziły się te optymistyczne pogody! :)
Tymczasem, żeby trochę słońca zagościło w domu, na śniadanie zjadam słoneczną, pomarańczową owsiankę :).
Pyszna, ciepła owsianka zjedzona w łóżku pod kołdrą, oglądając ulubiony program w TV. Tak jak powinno być; na spokojnie, bez pośpiechu, bez ciągłego zerkania na zegarek.
Leniwe śniadanie to najlepsze śniadanie... pod słońcem ;)
Owsianka na mleku z żółtym serem, pomarańczami, masłem orzechowym i cynamonem :)
Po takim śniadaniu nawet sprawdzian z rozszerzonej biologii nie jest mi w stanie popsuć humoru :D
Jeszcze jedno :)
Chciałabym Wam podziękować za to, że bloga odwiedziliście już ponad 4,600 razy!
Niezmiernie się z tego cieszę i mam nadzieję, że coraz częściej będziecie tutaj zaglądać.
Ze swojej strony postaram się dodawać więcej wpisów, bo stanowczo za rzadko się tutaj pojawiają.
Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam!
:)














