Co prawda wiosny jak nie było tak nie ma a za oknem wciąż zalega śnieg, ale nic nie szkodzi! Mój organizm chyba już powoli wiosenne dni zaczyna wyczuwać i ma ochotę na lżejszą i zdrowszą kuchnię. Przyznam, że zimą zaniedbałam, moje ,,zdrowe odżywianie" i nie raz poszalałam z nadmiarem niezdrowego jedzenia.. niestety, bo nie wyszło mi to na dobre. Na szczęście, nigdy nie jest za późno na zmiany i tak właśnie od jakiegoś czasu na nowo zamierzam powrócić na ,,dobrą drogę" Dlatego jak wczoraj Mama powiedziała, że ma ochotę na coś słodkiego, nie podałam jej czekolady z lodówki, ale zaproponowałam coś lepszego, zdecydowanie zdrowszego, lżejszego i (... kurcze...) chyba nawet smaczniejszego :D
Ciasto marchewkowe w naprawdę NAPRAWDĘ zdrowej wersji :) Ciasto mimo braku tłuszczu jest bardzo wilgotne i zbite, niezmiernie mi smakuje, bo uwielbiam tego rodzaju wypieki. Konkretne i sycące! :)
- Składniki na ciasto (na podstawie przepisu z bloga Ugotowane z pasją [z małymi modyfikacjami])
1 szklanka otrębów owsianych
0,5 szklanki otrębów żytnich
2 duże marchewki
1 duże jabłko
2 jajka
łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżki Stevii
łyżka przyprawy korzennej
łyżeczka cynamonu
pół szklanki wody
+1 duża miska
+2 mniejsze miski
+szklanka
Obrane ze skórki marchewki i jabłko zetrzeć na tarce (polecam zetrzeć na tarce o małych oczkach). Wrzucić do jednej z mniejszych misek, sok, który zbierze się na dnie przelać do pustej szklanki. W drugiej mniejszej misce połączyć wszystkie suche składniki. Do większej miski wbić 2 jaja i sok, który został po starciu marchewki i jabłka zmiksować. Stopniowo dodawać suche składniki, kiedy wszystko się połączy, dodać starte marchewki i jabłko i już nie miksować a wyłącznie dokładnie wymieszać wszystko w jednej misie. Jeśli masa będzie zbyt gęsta dolewamy wodę (nie całą, ale stopniowo). Pieczemy +- 35 minut w 180 stopniach.
- Składniki na polewę:
2 czubate łyżki miodu
łyżeczka żelatyny
kilka łyżek wody (Do rozpuszczenia żelatyny)
Do jogurtu dodajemy miód. Żelatynę rozpuszczamy w kilku łyżkach gorącej wody, wlewamy do jogurtu z miodem. Mieszamy dokładnie do połączenia się wszystkich składników.
Na wystudzone ciasto wylewamy polewę jogurtową i chowamy do lodówki na około 20 minut.
Swoją drogą ciasto jadłam wczoraj na deser, kolację i dzisiaj na śniadanie... Bez wyrzutów sumienia! :)
Dodaję do akcji:





