Składniki:
2 saszetki brązowego ryżu (200 g. przed ugotowaniem)
niepełna szklanka cukru trzcinowego 120 g.
300 g. jogurtu naturalnego odtłuszczonego
3 jaja
2,5 łyżeczki proszku do pieczenia
1 x kisiel (z cukrem)
60 g. zarodków pszennych
+tortownica 21-22 cm.
+cukier puder
+dowolne owoce
Ryż gotujemy około 20-25 minut. Ugotowany ryż odcedzamy i przesypujemy do miski do wystygnięcia. Następnie blendujemy, aż ryż stanie się lekko ,,rozpaćkany" (tak, żeby jeszcze zostały ziarenka) W drugiej misce łączymy jogurt, jajka, cukier, proszek do pieczenia. Miksujemy. Po chwili dodajemy ryż, kisiel w proszku i zarodki. Miksujemy około 5 minut. Ciasto będzie lejące, ale właśnie takie ma być, więc się nie stresujcie, że coś nie wyszło :) Masę przelewamy do tortownicy wysmarowanej tłuszczem i posypanej np. zarodkami pszennymi, otrębami itp.. Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni i pieczemy ciasto około 50-60 minut (do tzw suchego patyczka i ściętego wierzchu.)
UWAGI:
- Nie polecam piec w tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia, bo brzegi ciasta po wyjęciu będą krzywe. ( Ja niestety piekłam w tortownicy wyłożonej papierem)
- Nie piec w temperaturze wyższej niż 190 stopni, bo ciasto pęknie.
![]() |
| efekt użycia papieru do pieczenia widoczny na zdjęciu... |
Dodaję do akcji:









